trukcja „zapożyczona” z Nissana Patrola.
W opisie nie ująłem wszystkich dodatków, jedynie najważniejsze – jest tego tak dużo, że ciężko byłoby zmieścić całe spektrum w jednym tekście.
Wnętrze
Mając na uwadze założenie generalne projektu – bazowanie głownie na elementach seryjnych – wnętrze zostało zbudowane praktycznie w oparciu o części fabryczne. Odbudowaliśmy fotele Recaro, które były dedykowane do Troopera. Wszystkie przełączniki od sterowania oświetleniem, czy wentylatorami to także elementy seryjne. Zmiany dotknęły boczków drzwi i bagażnika, które aktualnie są aluminiowe. Tapicerka została wykonana od nowa (boczki, góra, dywany tunelu, wykładziny gumowe etc.). Sterowanie blokadą tylnego mostu i hydraulicznym hamulcem postojowym to rozwiązania producenta akcesoriów. W środku zamontowaliśmy lampkę pilota i nakładki na pedały Sparco – taki gadżet. Wszystkie elementy są plastikowe (flokowanie).
Efekty
Przy założonych uwarunkowaniach projektu osiągnęliśmy wizualnie i użytkowo cel zbliżony do pożądanego. Powstał pojazd o zwiększonych właściwościach terenowych przy jednoczesnym zachowaniu charakteru auta seryjnego. Wizualnie robi wrażenie… hipsterowe.
Wyżej przytoczony zakres prac nie obejmuje wszystkich działań i ruchów podjętych w celu osiągnięcia widocznego efektu. Prace nad pojazdem trwały około 24 miesiące, czyli blisko dwa lata. Pierwsze testy w warunkach zbliżonych do normalnych dla danego pojazdu – błoto i woda na poziomie 1 metra – wykazały zdecydowanie większą waleczność, dzielność w terenie. Przy irracjonalnym pomyśle umieszczenia 80 kg na dachu można stwierdzić, że założenia sprawdziły się w terenie. Pomysł urodził się w trakcie realizacji, a z tego wynika czas budowy (jako że nic nie było w założeniach pierwotnych ustalone). Ostatecznie w trakcie „aktu porodu” ustaliliśmy, że powstanie auto, które będzie hybrydą – klonem lub też mutantem – znanych nam kategorii pojazdów terenowych.
W konstrukcji można dostrzec rozdwojenie jaźni – ni to przeprawówka ni to wyprawówka, a i rozwiązania techniczne bardziej pasują do aut wyczynowych. Nie mniej jednak powstał Trooper – zapewne nie strażnik i policjant.
Zapewniam, że przedstawione rozwiązania będą podlegać dalszej, nieustającej modyfikacji i dostosowywaniu do założonych projektów wyprawowych i….
autor: Bartosz Hebdzyński, zdjęcia: autor








