OFF-ROAD PL MAGAZYN 4x4 | CHALLENGE&INDEPENDENCE
Search
Logo OFF-ROAD.PL magazyn 4x4

Volkswagen Amarok V6. Amarok z HDS-em dla myśliwego

Volkswagen swojego pickupa zaczął promować przy okazji rajdu Dakar 2012. Wejście na rynek z nowym produktem w tym segmencie nie było łatwe nawet dla takiego giganta jak Volkswagen
i musiało minąć kilka lat nim Amaroka doceniono. Początkowo pickup nie robił oszałamiające kariery ze względu na zbyt mały silnik, ale kiedy w 2017 roku do oferty wprowadzono jednostkę Diesla V6, zainteresowanie tym autem zaczęło systematycznie wzrastać, jak i rzesza jego użytkowników.

Kiedy opisywany Amarok przyjechał do nas pierwszy raz i usłyszeliśmy, jaki jest planowany zakres prac, wiedzieliśmy, że czeka nas sporo zadań ślusarskich. Jednym z nich był montaż [su_tooltip style=”dark” position=”north” size=”1″ title=”HDS-a *” content=”Skrót HDS oznacza Hydrauliczny Dźwig Samochodowy.” class=”dymek”]HDS-a[/su_tooltip] na pace pickupa.

HDS – na pakę, pod roletę

Właściciel stwierdził, że chciałby, żeby podnośnik kładł się w bok na pace, tak by można było zasunąć roletę. Nic w tym trudnego, jednak w takiej konfiguracji złożony HDS zajmuje większość wolnego miejsca. Właściciel auta zażyczył sobie więc, by podnośnik dodatkowo przesuwał się pod roletę i pozostawiał jak najwięcej wolnego miejsca na pace. Podczas naszej rozmowy o montażu

Zamontowany HDS okazał się na tyle dużym urządzeniem że konieczne było podwyższenie burt i klapy.

HDS-a przypomniał mi się fragment filmu Poszukiwany, poszukiwana, a dokładniej ten dialog:

– Panie dyrektorze, ale tutaj jest jezioro.
– A, jezioro. To jezioro przeniesiemy tam!

Innowacyjne zadania zawsze są ciekawe, dlatego ochoczo przystąpiliśmy do pracy. Pod podłogę paki powędrowały dwie belki poprzeczne wspawane między lagi ramy. To nasza konstrukcja, na której oparliśmy ruchomą płytę montażową HDS-a. Dzięki technologii CNC, którą dysponujemy w naszej firmie od 2017 roku, dorabianie takich elementów jest wręcz przyjemnością i daje sporo satysfakcji.

Z daleka Amarok nie zdradza swoich możliwości przeładunkowych

Tuning

Ponadto nasz Amarok otrzymał cały arsenał w postaci:

  • zawieszenia Koni z liftem i tylnymi resorami o zwiększonej o 400 kg nośności,
  • płyty montażowej wyciągarki More 4×4 oraz wyciągarkę More 4×4 13 000 X-Pro z liną syntetyczną wraz z wyłącznikiem prądu umieszczonym pod maską, w bliskości akumulatora,
  • kompletu aluminiowych osłon podwozia AFN,
  • kompresora ARB, który zamontowaliśmy pod maską,
  • bagażnika dachowego More 4×4 z wbudowanymi lampami roboczymi oraz panelem LED 120 W, • odpowietrzenia skrzyni biegów i mostów,
  • rolety paki, z którą wiąże się kolejna modyfikacja, czyli podwyższenie burt paki oraz tylnej klapy,
  • progów stalowych, które wykonaliśmy i przyspawaliśmy do ramy auta,
  • profesjonalnej konserwacji podwozia.

Podnośnik zapewnia szeroki zakres pochyleń, w tym także mocno w dół, co ułatwia załadunek

 

Ale od początku…

Przerabiany przez nas Amarok to auto dla myśliwego. Właścicielowi zależało, żeby wszystkie prace wykonać u nas, a potem spokojnie cieszyć się użytkowaniem pojazdu. Po wstępnych rozmowach przygotowaliśmy dla niego ofertę, uwzględniającą ustalenia ustne oraz przeznaczenie pojazdu. Właścicielowi bardzo zależało na tym, by auto było uniwersalne i świetnie radziło sobie zarówno w terenie, jak i na asfalcie.

Konserwacja

Dodatkowa konserwacja podwozia była zalecana głównie ze względu na wcześniejsze przyspawanie do ramy kilku wykonanych przez nas elementów. Po pracach ślusarskich, które objęły m.in. belki pod mocowanie HDS-a, przeszliśmy do porządnej konserwacji podwozia – był to najlepszy moment na takie zabiegi, gdyż auto było nowe. Najpierw zdemontowaliśmy wszystkie możliwe elementy, by dotrzeć do najmniejszych zakamarków podwozia i ramy. Po umyciu myjką ciśnieniową za pomocą włókniny ściernej zmatowiliśmy powierzchnie lakierowane podwozia, a następnie odtłuściliśmy je i pokryliśmy natryskowo podkładową farbą epoksydową pochodzącą z przemysłu okrętowego. Na epoksyd powędrowała solidna warstwa Raptora, a do wnętrza ramy i w profile – Ikorol w znacznej ilości oraz, tradycyjnie, Fluidol.

Tak wykonana konserwacja zaowocuje za kilka lat, kiedy nadejdzie czas sprzedaży auta.

Montaże

Kiedy podwozie było już przygotowane, rozpoczęliśmy tzw. montaże. Objęły one elementy podwoziowe z oferty Koni. Seria Raid, oprócz wytrzymałości, oferuje regulację twardości tłumienia. Jej przeprowadzanie jest trochę uciążliwe, bo trzeba demontować amortyzator, ale… jest.

A co ze sprężynami? Koni ich nie oferuje, ale na rynku mamy kilka ciekawych opcji do wyboru. To, które z nich najlepiej współpracuje ze wspomnianymi amortyzatorami, pozostanie jednak tajemnicą naszego warsztatu.

Kolejnym etapem był montaż aluminiowych osłon AFN wraz z osłoną zbiornika. Jedno z mocowań nie za bardzo nam się podobało, więc postanowiliśmy… dorobić je według własnego projektu.

Na tym problemy się nie skończyły. Czekały na nas bowiem kolejne wyzwania. Jedno z nich wiązało się z tym, że Amarok ma 7 różnych rozwiązań belek pod skrzynią biegów – takie coś mogli wymyślić tylko Niemcy. Paranoja! Wystarczyło przecież wykorzystać mocowanie belki skrzyni do ramy, które jest identyczne we wszystkich modelach Amaroka.

Sytuacja pod maską również nie prezentowała się za ciekawie: kable, kabelki, moduły sterowania, czujniki, akumulatory, obudowy, skrzynki bezpiecznikowe, moduły komfortu i przekaźniki. Jak w takim gąszczu zamontować kompresor ARB? To zadanie nie było łatwe, ale sobie z nim poradziliśmy i pod maską, oprócz kompresora, wylądowały nasze bezpieczniki i hebel do wyciągarki.

W końcu mogliśmy przejść do dachu, gdzie swoje miejsce znalazł bagażnik More 4×4 przeznaczony do Amaroka. Jego przewaga nad innymi produktami polega na tym, że nie widać żadnych kabli i przewodów od oświetlenia – są one zamontowane niejako wewnątrz bagażnika. Pomijając funkcjonalność w terenie i nieurywanie lamp przy każdej przejażdżce do lasu, to dla nas, mechaników, jeden z ważniejszych czynników. Brak konieczności walki z kablami i wiązania ich trytytkami to duża wygoda.

Ukrywanie

W przednim zderzaku kryje się kawał naszej pracy. Zamontowaliśmy tam wyciągarkę More 4×4 13 000 X-PRO z syntetykiem. Poza 5-letnią gwarancją oferuje ona dobrą jakość, pewny hamulec oraz nowoczesne sterowanie bezprzewodowe. Najwięcej energii kosztowało nas jednak „ogarnięcie” paki Amaroka, gdzie poza wysuwano- kładzionym mocowaniem HDS-a od podstaw stworzyliśmy zabudowę podwyższenia paki, która skrywa schowki i szufladę na tzw. szpeje w błoto. Nieskromnie powiem, że efekt naszych działań jest co najmniej zadowalający. Miałbym tylko jedno zastrzeżenie: gdzie zmieścić upolowanego zwierza? No chyba, że wiewiórkę albo zająca… Ξ

autor: Adam Sas, zdjęcia: Grzegorz Sas

...a może to też Cię zainteresuje:

2013 Ford F-150 Lariat
Ford F-150

Wypracowany sukces  Korzenie Forda F-150 sięgają drugiej połowy lat 40. ubiegłego wieku. Po wojnie, w 1948 roku przyszedł czas na

Czytaj dalej >>