OFF-ROAD PL MAGAZYN 4x4 | CHALLENGE&INDEPENDENCE
Search
Logo OFF-ROAD.PL magazyn 4x4

Vehi Vidi Vici

Isuzu Vehicross

Vehi Vidi Vici

 Isuzu Vehicross, mimo swych lat, wciąż intryguje futurystycznym wyglądem. Produkowany od 1997 do 2001 roku nigdy nie był przebojem rynku pierwotnego, ale na wtórnym znaleźli się amatorzy, którzy nie tylko docenili design Vehicrossa, ale także odważyli się go wzbogacić.

Isuzu Vehicross

Isuzu Vehicross

Odwaga projektantów Vehicrossa sprawiła, że powoli zyskuje on status auta kultowego. Sprzyja temu niewielka liczba wyprodukowanych egzemplarzy – około 6 tysięcy. Pod niezwykłym nadwoziem kryje się jednak sprawdzona technika Isuzu Troopera z mocnym benzynowym silnikiem V6 i napędem na obie osie. To całkiem atrakcyjna mieszanka, która kusi do dalszych przeróbek. Pokusie tej uległ Pawel z Moskwy, który w 2013 roku zakupił Vehicrossa z pierwszego roku produkcji i z kierownicą po prawej stronie*. Uczynił to jednak wbrew znajomym, którzy ostrzegali go przed problemami z zakupem unikalnych części i  przed kosztami serwisowania kilkunastoletniego już samochodu.

Vehicross dopiero od 1999 roku był produkowany z przeznaczeniem na rynki z prawostronnym ruchem.

Kompleksowo

Stan nadwozia nie był zachęcający, zarówno na zewnątrz jak i w środku: blachy były pogięte lub porysowane a plastikowe panele popękane, tapicerka foteli miała dziury. Jednak ważniejszy był stan techniczny, który wydawał się całkiem obiecujący. Tak zaczął się kompleksowy projekt, którego celem było przywrócenie mechaniki do sprawności. Wymieniono więc wszystkie płyny eksploatacyjne i zużyte części. Konieczne było także zabezpieczenie antykorozyjne ramy i podwozia. Dopiero tak przygotowana baza mogła zostać poddana tuningowi. Pierwsze było zawieszenie, w którym znalazły się nowe amortyzatory i sprężyny. Przód można było podnieść na drążkach skrętnych, ale sprężynowy tył był wyraźnie obniżony. Rozważano wiele konfiguracji sprężyn lub sprężyn i podkładek. Ostatecznie zdecydowano się na produkty OME. W przypadku amortyzatorów skorzystano z oferty KYB – wybrano model MonoMax. Jak się okazało, tak podwyższone zawieszenie pracuje nawet bardziej miękko niż oryginalne.

Isuzu Vehicross

Isuzu Vehicross

Dopiero na tym etapie prac Pawel zredagował listę życzeń. Objęła ona m.in. odnowienie nadwozia, łącznie z uzupełnieniem ubytków korozyjnych i naprawą uszkodzonych plastików. W trakcie tych prac dokonano pewnego odstępstwa – laminatem zaślepiono wnękę na japońską tablicę rejestracyjną o dalekowschodnich proporcjach.

Po żmudnych przygotowaniach przystąpiono do pełnego lakierowania karoserii. Do pokrycia mroczną czernią wybrano produkt marki Standox – 571 Deep Black. Pawel nie miał jednak wystarczającej pewności co do odporności lakieru renomowanego producenta w warunkach panujących na rosyjskich drogach i bezdrożach. Z tego powodu zdecydował się na dodatkowe zabezpieczenie świeżego pokrycia warstwą specjalnej folii ochronnej. Efekt przeszedł oczekiwania, aczkolwiek po pewnym czasie folia będzie wymagała odnowienia. Innym wymogiem dla tej techniki ochrony lakieru jest bardzo dobra jakość powłoki. Gdy będzie słabo związana z podłożem, np. plastikowym, może dojść do jej uszkodzenia podczas usuwania folii.

Wyjątkowe w kształcie reflektory przerobiono na biksenonowe

Wyjątkowe w kształcie reflektory przerobiono na biksenonowe

Czarne są także owiewki szyb, które według posiadacza Vehicrossa są w nim niezbędne – podobno ze względu na kaprysy aerodynamiki nietypowego nadwozia. Wyjątkowe reflektory Vehicrossa doznały technologicznego przeskoku – z żarówek na biksenony Morimoto. Poprawiło to znacznie oświetlenie, które po wielu latach wyraźnie straciło jasność.

Wnętrze

Po zabezpieczeniu antykorozyjnym wnętrze karoserii zostało wyklejone matami wygłuszającymi. Stanowiło to oczywiste przygotowanie do prac instalatorskich systemu audio. Mocne nagłośnienie korzysta ze wzmacniacza w bagażniku. Ciekawostką jest subwoofer pracujący w tylnych drzwiach, kryjących w sobie koło zapasowe. Na pokładzie Vehicrossa pojawiły się też bardziej współczesne dodatki, np. kamera cofania. Obraz z niej pokazywany jest na ładnie wkomponowanym w konsolę ekranie. Dbałość o szczegóły widać też w sposobie zamontowania CB radia.

Wnętrze prawie w całości zostało obszyte skórą

Wnętrze prawie w całości zostało obszyte skórą

Równolegle z instalacją nagłośnienia wymieniono bardzo już zniszczoną tapicerkę na skórzaną, którą obszyto także kierownicę i wszystkie lewarki. Fotele natomiast wyposażono w elektryczne ogrzewanie. Liczne niebieskie szwy przeszyć współgrają z niebieskim oświetleniem LED-owym wnętrza. Wbrew pozorom nie była to łatwa przeróbka i nie obyło się bez wykonania na życzenie płytek drukowanych modułów oświetlenia. Elementy wnętrza, które mogły pozostać prozaicznie plastikowe, pokryto warstwą filmu o wzorze włókna węglowego. Wykonano to metodą hydrografiki.

Wnętrze prawie w całości zostało obszyte skórą

Wnętrze prawie w całości zostało obszyte skórą

Zapożyczeniem z niemieckich aut – i to dosłownym, bo wziętym z półki VW – jest uchwyt gaśnicy przed przednim fotelem.

Podwozie

Podliftowane zawieszenie umożliwiło dalsze prace podwoziowe przy odpowiednio dużych kołach. Pawel wybrał 18-calowe felgi Moto Metal z charakterystycznym wzornictwem tarczy. Założono na nie emteki Discoverer STT 275/65 R18, których średnica przekracza 32 cale. Taki zabieg nie tylko wyczerpał lift na drążkach, ale i wymagał niestety lekkiego podcięcia zderzaka. Inną wymuszoną dużymi kołami modyfikacją było zwiększenie skuteczności przednich hamulców. Uzyskano je, zamieniając zaciski na 2-tłoczkowe, wprost idealnie pasujące i pochodzące z chińskiego SUV-a Great Wall Hover. Tarcze mogły pozostać standardowe. W tylnej osi hamulce zostały tylko odnowione nowymi częściami. Drugą hamulcową nowością jest założenie wzmocnionych przewodów elastycznych w oplocie.

Designerskie felgi, a na nich niskoprofilowe "emteki"

Designerskie felgi, a na nich niskoprofilowe „emteki”

Ostatnim etapem prac związanych w podwoziem Vehicrossa była wymiana kompletnego układu wydechowego (wraz z katalizatorem). Dzięki temu V6 zyskało szlachetniejszy i bardziej basowy dźwięk.

Na tym przeróbki się nie kończą – Pawel planuje jeszcze m.in. wyposażenie Isuzu w pokładową instalację pneumatyczną. To bardzo potrzebny dodatek w aucie, które nie jest jedynie stylistyczną ciekawostką, a pojazdem rzeczywiście używanym zgodnie z przeznaczeniem.

Autor: Dima Kowaliow, zdjęcia: Pawel Kostiurin

...a może to też Cię zainteresuje: