Discovery do wojska

Dwadzieścia sztuk Land Rovera Discovery trafi do rozlokowanych w całym kraju jednostek liniowych.  Taką decyzję podjął Minister Obrony Narodowej – Tomasz Siemoniak. Kilka dni temu samochody rozjechały się do punktów mieszczących się w Krakowie, Gdyni, Żaganiu, Tomaszowie Mazowieckim i Poznaniu – donosi „Rzeczpospolita”.

Każde z bogato wyposażonych aut kosztowało około 250 tys. zł. Początkowo miały one trafić do wysoko postawionych urzędników resortu obrony. I tak się stało. Jednak po nagłośnieniu sprawy przez media ówczesny szef MON podjął decyzję o umieszczeniu samochodów w warszawskim garnizonie. „Dyskoteki” rzekomo miały być niezbędne do obsługi zagranicznych wizyt powiązanych z polską prezydencją w Radzie UE.

„Decyzja ministra Siemoniaka pokazała, że tłumaczenia wojska o prezydencji, by uzasadnić zakup, były naciągane” – komentuje ekspert wojskowy Janusz Walczak i dodaje – „skoro już armia je kupiła, lepiej, że będą z nich korzystać żołnierze, a nie urzędnicy”.

...a może to też Cię zainteresuje: