OFF-ROAD PL MAGAZYN 4x4 | CHALLENGE&INDEPENDENCE
Search
Logo OFF-ROAD.PL magazyn 4x4

BMW L. Pkw 325

W służbie Wehrmachtu

BMW L. Pkw 325 to lekki pojazd osobowy zaprojektowany przez wojsko i wyprodukowany specjalnie dla Wehrmachtu. Po II wojnie światowej pozostało już tylko kilka egzemplarzy. Prezentowany model jest nie lada rzadkością.

Początki

W 1934 roku Niemcy postanowili przygotować dla Wehrmachtu pierwszy pakiet standardowych pojazdów. Do tej pory auta, którymi posługiwało się wojsko, opierały się głównie na konstrukcjach samochodów osobowych, przerabianych lub dostosowywanych do potrzeb armii. Pojazdy poosiadały napęd na tylną oś, w niektórych modelach dokładano jedynie blokadę mechanizmu różnicowego i podnoszono zawieszenie na mocniejszych resorach. Jednak owe auta posiadały słabe własności terenowe, zwłaszcza na podłożu błotnistym oraz piaszczystym. Pakiet standaryzowanych pojazdów miał się opierać na wspólnej konstrukcji z napędem 4×4. Tak powstał L.Pkw. Skrót odnosi się do niemieckiej nazwy oznaczającej lekki pojazd osobowy.

Produkcja

L.Pkw było opracowanym przez wojsko pojazdem standardowym. Produkcją tego modelu BMW zajęły się trzy firmy: BMW, Hanomag oraz Stoewer. Każda z nich w późniejszym czasie montowała swoją jednostkę napędową, głównie ze względu na ujednolicenie produkcji. Bazy części zamiennych postanowiono przekazać firmie Stoewer. Nadwozia do samochodów produkowanych przez BMW, Hanomag i Stoewer powstawały w firmie Ambi-Budd.

Konstrukcja

Konstrukcja BMW została oparta na sztywnej ramie, do której zamocowano niezależne zawieszenie półosi na sprężynach spiralnych. Pozwalało to na bardzo dobre wybieranie podłoża podczas jazdy terenowej. Koła wyposażono w oponę z bieżnikiem terenowym w rozmiarze 18 x 600.
W przedniej części ramy zamontowano silnik sześciocylindrowy, górnozaworowy o pojemności 1957 cm3. Do jednostki napędowej zainstalowano skrzynię biegów razem ze skrzynią rozdzielczą bez reduktora. Skrzynia biegów posiadała pięć przełożeń do jazdy do przodu oraz jeden bieg wsteczny. Układ napędowy posiadał trzy samoczynnie blokowane mechanizmy różnicowe – centralny i dla każdej osi. Szerokie zestopniowanie skrzyni biegów pozwoliło na zrezygnowanie z reduktora.
Całe nadwozie posiadało konstrukcję drewnianą, pokrytą blachą. Pozwalało to na duże oszczędności materiału – stali, co w przemyśle zbrojeniowym w tamtym czasie było bardzo istotne. Poza tym konstrukcja oparta o drewnianą ramę była lżejsza, a to było bardzo ważne w samochodzie terenowym.
Przód pojazdu był zabudowany atrapą, a przedział silnikowy przykrytą maską otwieraną na boki. Nadwozie posiadało czworo drzwi. Całość była przykryta brezentową opończą rozciągniętą na metalowym, składanym stelażu. Przednia rama okna mogła być składana do przodu i opierała się o maskę. Na przednich błotnikach zamontowano duże reflektory oraz lampę typu notek. Szerokie, półokrągłe błotniki chroniły pojazd przed błotem w trakcie jazdy terenowej.

Wnętrze

Środek samochodu w porównaniu z innymi konstrukcjami wygląda spartańsko. Pierwsze co zwraca uwagę to korpus skrzyni biegów, która wystaje z podłogi samochodu. W środku nadwozia znajduje się dźwignia nożna z centralnego układu smarowania. Niemcy system ten stosowali na szeroką skalę w wielu modelach swoich pojazdów terenowych.
Najciekawszym rozwiązaniem konstrukcyjnym był układ obu skrętnych osi. Samochód dzięki temu był w stanie zawrócić na bardzo wąskiej ulicy. Owe rozwiązanie dawało duże możliwości w jeździe terenowej, ale wymagało od kierowcy sporego doświadczenia. Jednak konstrukcja była dość skomplikowana, a co za tym idzie podnosiła znacznie koszty produkcji.   

Samochód przedstawiony na zdjęciach to własność Carlo Brauera z Niemiec. Pojazd można było zobaczyć podczas dziewiątej edycji D-Day Hel.

BMW L. Pkw 325 – dane techniczne

Silnik sześciocylindrowy górnozaworowy, 1 957 cm3, moc 50 KM
Prędkość maksymalna 80 km/h
Zużycie paliwa:

  • droga 17 litrów/100km
  • teren 25 litrów/100km

Długość 3 900 mm
Szerokość 1 690 mm
Wysokość 1 900 mm
Napęd 4×4
Waga 1 775 kg
Rozstaw osi 2 400 mm
Instalacja 12 V

autor: Rafał Bier, zdjęcia: autor

Materiał opublikowany 2015 roku w numerze 173

...a może to też Cię zainteresuje: