OFF-ROAD PL MAGAZYN 4x4 | CHALLENGE&INDEPENDENCE
Search
Logo OFF-ROAD.PL magazyn 4x4

Hungarian Baja: wieczorny prolog, R-Six team gotowy do boju

Liczący 11 kilometrów prolog otworzył rywalizację w Hungarian Baja – szóstej rundzie Pucharu Świata FIA w cross-country. Jarosław Kazberuk i Robin Szustkowski uzyskali piąty czas pośród samochodów seryjnych i drugi w grupie T2.1. Jak podkreślają jednak obaj zawodnicy, wynik „rozgrzewki” bardzo rzadko ma jakiekolwiek znaczenie.

– Organizatorzy wyznaczyli prolog na fragmencie zeszłorocznej trasy, dlatego jechaliśmy w znajomych miejscach. Wystartowaliśmy dość późno, kiedy powoli zaczął zapadać zmrok, ale mimo to pojechaliśmy szybko, równo i przede wszystkim czysto. Jesteśmy gotowi do sobotniego boju – posumował otwarcie rywalizacji Robin Szustkowski.

Jarek i Robin

Duet z Forda Raptora uplasował się na piątym miejscu w klasie T2 i o dwa oczka wyżej wśród samochodów seryjnych napędzanych benzyną. Na mecie mechanicy otrzymali zaledwie 20 minut na serwis. Potem kierowcy odprowadzili auto do zamkniętego parku maszyn, skąd odbiorą go dopiero w sobotni poranek.

– Trzy razy będziemy pokonywać ten sam, niespełna 150-kilometrow odcinek specjalny. W sobotę jedziemy dwa razy w tym samym kierunku, a w niedzielę w przeciwnym. Taktyka jest prosta. Jutro pierwszy za kierownicę wsiądzie ten, który będzie w lepszej formie. Potem w porze obiadowej zmiana miejsc na drugi odcinek i szybka, równa jazda bez popełniania błędów – streścił plan optimum Jarek Kazberuk.

Wszystko wskazuje na to, że Ford Raptor będzie spisywał się jeszcze lepiej niż we Włoszech, bo zespół serwisowy wykonał kolejne prace w kierunku poprawy komfortu jazdy.  – Przestawiliśmy trochę parametry samochodu. Inaczej ustawiliśmy zawieszenie i usunęliśmy zbędny element, który odbierał nam moc. Teraz jest wrażenie, że samochód jest mocniejszy i szybszy – mówił Szustkowski.

Głównym zadaniem duetu R-Six Team podczas Hungarian Baja będzie uniknięcie błędów. W rajdzie, w którym nawigacja nie jest skomplikowana i nie stanowi wyzwania dla uczestników, każda, nawet najmniejsza strata czasowa jest bardzo trudna do odrobienia.

...a może to też Cię zainteresuje:

Eska. Porsche Cayenne S

Połączenie wyścigowych możliwości z nadwoziem typu kombi nie jest łatwym zadaniem i wiąże się z wieloma kompromisami i ustępstwami, ale

Czytaj dalej >>