OFF-ROAD PL MAGAZYN 4x4 | CHALLENGE&INDEPENDENCE
Search
Logo OFF-ROAD.PL magazyn 4x4

Bezkresem po cerkwiach i bunkrach. Rajd po Roztoczu

Roztocze to magiczne miejsce na wschodnich kresach Polski. Porośnięta lasami kraina stanowi doskonałe miejsce do organizowania off-roadowych wycieczek. Tym razem rodzinna wyprawa nabrała troszkę innego charakteru – podążając śladami historii zwiedzaliśmy szczególne miejsca.

Startujemy
Naszą przygodę rozpoczęliśmy pod hotelem Antonii w Koloni Łaszczówka – skąd po niedługim oczekiwaniu na wszystkich uczestników wyruszyliśmy w trasę. Przemierzając leśne ostępy, dotarliśmy do źródeł Sołokiji. Tam mięliśmy okazję oglądać przepiękną panoramę Roztocza Południowego – cudowny widok, który sprawia, że z marszu zakochujemy się w tej cudownej krainie.
Sentymentalnie
Kolejnym punktem naszej wycieczki było zwiedzanie Bełżca. Skupiliśmy się głównie na zwiedzaniu terenu byłego Niemieckiego Obozu Zagłady. Jest to miejsce wyjątkowe i szczególne – stanowi bowiem punkt styku kultur i granic. Do dnia dzisiejszego przypomina o wielkiej brutalnej machinie hitlerowskich zbrodni na narodach Europy. To tu pierwszy raz użyto komór gazowych i spalono 500 tysięcy ciał bezbronnych ofiar. Kolejno polami dawnych PGR-ów dotarliśmy do pierwszych bunkrów linii Mołotowa. Zostały one wzniesione przez ZSRR na terenie zajętym po 17 września 1939 przez Bolszewików. W miejscowości Kniazie spenetrowaliśmy jedną z największych ruin cerkwi w południowo-wschodniej Polsce. Następnie przeprawiliśmy się przez niedostępne odcinki lasów Roztocza Południowego, gdzie kilkadzidziesiąt lat temu główni dowódcy UPA w Polsce ukrywali się w swoich podziemnych kryjówkach. Kolejnym punktem naszej wycieczki były okolice Gorajów – najwyższy punkt województwa lubelskiego, w sąsiedztwie którego znajdują się kolejne odcinki bunkrów linii Mołotowa. Dotarliśmy również do Narola, w którym znajduje się pochodzący z XVIII wieku pałac hrabiego Łosia.
Zamość
Podróżując polnymi i leśnymi drogami skierowaliśmy się w północną stronę perły renesansu. Po drodze zrobiliśmy jednak kilka krótkich przystanków – stawy w Tarnawatce, Kolorowe Rancho. W końcu dzień chylił się ku zachodowi – nocleg i wieczorna biesiada odbyły się w zajeździe Orzeł, gdzie w miłym towarzystwie zakończyliśmy dostarczający wielu wrażeń, ale i wyczerpujący dzień. Kolejnym etapem naszej wędrówki było zwiedzanie Zamościa – tu dowiedzieliśmy się nieco więcej o życiu kanclerza i hetmana wielkiego koronnego – Jana Zamoyskiego. Po zakończeniu niezwykle ciekawej lekcji historii wyruszyliśmy w stronę rezerwatu Hubale, gdzie znajdują się ostatnie kolonie susła perełkowanego. Droga wiodła przez Babią Górę, co również stanowiło niemałą atrakcję turystyczną – mogliśmy nacieszyć oczy pięknymi widokami roztoczańskich lasów. Ostatnią atrakcją było odwiedzenie terenu piaskowni, gdzie mogliśmy sprawdzić swoje umiejętności jako kierowcy rajdowi. I właśnie w tym miejsc zakończyła się nasza wakacyjna wyprawa. Charakter rodzinno-rekreacyjnych wypadów off-roadowcyh i panująca atmosfera sprawiają, że po powrocie z jednego rajdu zaczynamy już planować kolejny.

Autor: Jarek Kuchta (drzewiasty.pl)
zdjęcia: autor

...a może to też Cię zainteresuje: