OFF-ROAD PL MAGAZYN 4x4 | CHALLENGE&INDEPENDENCE
Search
Logo OFF-ROAD.PL magazyn 4x4

Zobacz o czym pamiętać planując wakacyjny wyjazd w teren.

0

Planujesz wakacyjny wyjazd w teren? O czym pamiętać, na co zwrócić uwagę przed wyprawą? – radzi Wujek Zbyszek.Przypominamy Wam ten cenny tekst, który ukazał się w nr 84 Magazyn 4×4 OFF-ROAD PL.
Porady Wujka Zbyszka

„W teren ruszaj miły Bracie, tam przygoda czeka na Cię.”


Nie wystarczy wrzucić do auta 4×4 mnóstwo dodatkowego, a często zbędnego wyposażenia, aby wrócić z terenu bez strat. Dzisiejszy artykuł, miejmy nadzieję, pomoże uniknąć wielu awarii, które powstają przez niewiedzę, a dotkliwie biją w naszą kieszeń.

Przy zakupie pojazdu zwróćmy szczególną uwagę na sprawność zawieszenia, stan techniczny ramy, amortyzatorów i układu kierowniczego. Techniki pokonywania przeszkód nauczycie się na różnych wypadach w teren bądź imprezach terenowych, natomiast teraz postaram się Was ostrzec przed niektórymi uszkodzeniami mechanizmów.
RÓŻNE TRYBY
W używanych pojazdach zachodnich niezgodność przełożeń przekładni głównych prawie nie występuje, lecz w UAZ-ach i Gazach nagminnie. By to sprawdzić należy załączyć sprzęgiełka przedniego mostu, załączyć przedni napęd lub zblokować mechanizm różnicowy międzymostowy (o ile występuje), a następnie podnieść do góry jeden bok samochodu. Przy reduktorze na luzie wykonujemy znaki kredą na oponach i na błotnikach tak, aby się pokrywały i wykonując pięć do dziesięciu obrotów jednym z kół sprawdzamy czy znaki uprzednio narysowane na oponach pokrywają się ze znakami na błotnikach.
W przypadku przesunięć znaków mamy do czynienia z różnicą przełożeń na przekładniach głównych. Takie niedopasowanie należy natychmiast usunąć, gdyż jeżdżąc na różnych zestawach trybów następuje nieunikniony poślizg kół czyli nadmierne zużycie opon i co gorsza mostów i reszty układu napędowego. Niestety, wyrównanie przełożeń jest kosztowną operacja, ale straty w przypadku awarii czy przedwczesnego zużycia mostów czy wałów są znacznie dotkliwsze.
CHŁODZENIE W BŁOCIE
Zwróćcie szczególną uwagę na chłodnicę pojazdu zwłaszcza jej dolną część. Częste jazdy w teren, zwłaszcza ten błotnisty, powodują „zabicie” radiatorów błotem, co skutkuje zmniejszeniem powierzchni chłodzącej i w efekcie silnik zaczyna się przegrzewać. Jeśli przed chłodnicą mamy żaluzje (tak jak w UAZ-ie) uczmy się z nich korzystać. Przed każdym wjechaniem w głębokie błoto zamykajcie ich listewki, które wyłapią błoto rozbryzgowe i uchronią chłodnice. Jazda po głębokiej wodzie z zamkniętymi żaluzjami zmniejsza też ilość wody zalewającej aparat zapłonowy i kopułkę zmniejszając ryzyko przebić prądu na przewodach zapłonowych.
OCHRONA PRZODU
Większość terenówek opuszczających obecnie hale produkcyjne wyposażona jest w zderzaki z tworzywa sztucznego połączonego ze stalowym mocowaniem (piękne szerokie z bajerami). Wygląda to efektownie natomiast (fot.4) przy wjeżdżaniu w głębokie koleiny lub głębsze błoto spowoduje urwanie dolnej części zderzaka a wraz z nim stracimy tablice rejestracyjną. Kłopoty zaczną się później przy wyrabianiu nowych tablic, a można przecież tego uniknąć. Plastikowy zderzak, jeśli ładny, można sprzedać, dołożyć trochę grosiwa i zakupić znacznie przydatniejszy w terenie zderzak metalowy. Jest on na pewno cięższy, lecz zaletą jest jego trwałość, która potrafi niejednokrotnie ocalić przód naszego auta przed uszkodzeniem.
Osłoną drążków kierowniczych może być prawidłowo zamontowana przed nimi płyta osłonowa. Nie muszę dodawać, że pogięte drążki to koszt samych drążków, koszt wymiany no i oczywiście koszt ustawienia zbieżności.

OCHRONA BOCZNA
Karoserie samochodów obsadzane na ramie nośnej w większości przypadków nie posiadają punktów do podnoszenia pojazdów. Atestowany, dobrze zamontowany próg stalowy daje nam możliwość uniesienia naszego zakopanego pojazdu podnośnikiem uniwersalnym (hi-lift) bez uszkodzenia karoserii pojazdu.
Wystające progi poza zarys boczny pojazdu zabezpieczają naszą karoserię przed otarciami i uszkodzeniem jeżdżąc między drzewami, gdzie przebiega większość triali.
DACH LUB BOK
Ostre jazdy w terenie mogą doprowadzić do wywrócenia pojazdu na dach lub bok, ale przy niewłaściwym podejściu po postawieniu pojazdu na kołach możemy spowodować dużo więcej strat niż sama wywrotka. Pamiętajcie, że Diesla po wywrotce nie wolno odpalać jeśli leżał kilka lub kilkanaście minut. Olej, który przedostał się z miski olejowej pod głowice w chwili odpalania doprowadzi na pewno do pogięcia korbowodów lub połamania pierścieni albo powierzchni tłoka między nimi. Nie spieszmy się więc z odpalaniem silnika i jeśli jest to możliwe wykręćmy lub chociaż znacznie poluzujmy wtryskiwacze lub świece żarowe. Potem postarajmy się obrócić kilka razy silnikiem tak żeby znajdujący się na denku tłoka olej opuścił komorę spalania poprzez odkręcone wtryski lub świece.
Jeżeli pojazd „złapał boka” w wodzie należy też sprawdzić czy woda nie dostała się do kolektora ssącego, bo gdyby silnik zassał wody w momencie rozruchu rozwali całą górę silnika po takiej eskapadzie sprawdzimy oleje w skrzyni biegów, reduktorze oraz sprawdźmy czy z akumulatora nie wylał się elektrolit, który możemy zneutralizować wodą z amoniakiem.
W NIEWOLI PODŁOŻA
Terenówka stworzona jest do pokonywania niedogodnień terenowych i póki jedzie nic specjalnego się nie dzieje. Kłopoty mogą się zacząć jeżeli staniemy zakopani w sypkim, wilgotnym piachu lub podmokłym podłożu typu torf. Stojący pojazd, zwłaszcza z pracującym silnikiem, spowoduje efekt przyssania się podwozia do podłoża. Uwierzcie mi, że próba wyjścia z opresji przez tzw. strzał ze sprzęgła może mieć fatalne skutki. Z reguły kończy się wtedy nasza jazda, gdyż jeden z mostów – ten bardziej sfatygowany – ulegnie przemiałowi, a koszt naprawy jest okrutny dla kieszeni. Próbujmy wyjechać delikatnie na reduktorze w miarę niskich obrotach tak żeby koła wyszły z wyrobionych dołków nie tracąc zarazem przyczepności. Wielu kierowców podejmuje też próby rozrycia zagłębin kręcąc kierownicą w prawo i w lewo do oporu, nie zdając sobie sprawy, że siły przenoszone na układ kierowniczy mogą nawet doprowadzić do urwania końcówki drążka lub tylko zerwania paska napędzającego pompę wspomagania. W wielu przypadkach ciśnienie wysadza uszczelki i mamy wycieki z układu – znowu koszty.
PODSUMOWANIE
Reasumując moje porady, zwróćmy uwagę na zdrową ramę i solidne punkty zaczepienia lin tak aby w momencie wyciągania nasz pojazd nie uległ rozerwaniu i nie fruwały liny z wyrwanymi hakami.
Korzystając z tych i innych porad przejrzyjmy pojazd i przygotujmy go w miarę solidnie, nie zapominając o tym, żeby wziąć ze sobą solidna linę, saperkę, podnośnik, bańkę z wodą. Oczywiście nie radzimy wyruszać w jeden samochód, gdyż możemy spędzić długie godziny czekając samotnie na pomoc w razie utknięcia w terenie. Obowiązkowo nie zapominajmy o zabraniu ze sobą naładowanego telefonu komórkowego – jednak zasięgu sieci nie możemy zagwarantować.
Powodzenia na bezdrożach!!!

Pozdrowienia
Wujek Zbyszek.

...a może to też Cię zainteresuje: