Kosmiczny potencjał. Toyota Tundra 5,7 V8

Taki samochód firmowy to rzadkość. Na naszych drogach zwykle spotykamy Fabie lub Astry. Rosyjska firma z branży rybnej (połowowej) postanowiła ominąć sztampowe rozwiązania. I tak powstała bezkompromisowa Tundra, która nie wymaga dodatkowych modyfikacji, gdyż już seryjne auto potrafi wiele. Udowodniła to niecodzienna, warta uwagi kosmiczna akcja promocyjna przeprowadzona na ulicach Los Angeles.

Tundra – mimo japońskiego pochodzenia – prezentuje w pełni amerykański charakter. Nic więc dziwnego, że właśnie na ten rynek została przeznaczona. Jej produkcja odbywa się w San Antonio w Teksasie, czyli tam gdzie pickup to codzienny widok. Mocne jednostki napędowe o dużej pojemności w pełni odpowiadają temu, co można zobaczyć pod maską między innymi Forda serii F.

Endeavour

Moc silnika 5,7 V8 jest w pełni wystarczająca do… w zasadzie wszystkiego. Gdyby ktoś wątpił w to twierdzenie, polecam odszukać w sieci relację z tego co działo się w Los Angeles dwa lata temu. Wydarzenie dotyczy promu kosmicznego Endeavour, czyli jednego z najpopularniejszych statków kosmicznych, który dzielnie pełnił służbę przez dwie dekady. Dwa lata temu odbył ostatnią podróż. Odcinek liczył 19 km. Start miał miejsce na lotnisku w Los Angeles, koniec trasy w muzeum (California Science Center). W rolę holownika wcieliła się Toyota Tundra z najmocniejszym silnikiem 5,7 V8. Seryjna wersja łatwo poradziła sobie z holowaniem tej nietypowej „przesyłki”. Trudno wyobrazić sobie lepiej wymyśloną i zrealizowaną reklamę dla producenta samochodu użytkowego.

Napęd

Standardowo Tundra z silnika o pojemności 5,7 l generuje 387 KM. Prezentowana wersja została wspomożona turbodoładowaniem (TRD), czego efektem jest wynik równy 520 KM. Z jednostką współpracuje 6-stopniowa, automatyczna skrzynia biegów. Modyfikacji poddano też układ napędowy. Przełożenie główne ustawiono na 1:4,88. Tylny mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu LSD wspomaga jazdę w terenie. W razie potrzeby można skorzystać z blokady przedniego dyferencjału od ARB.

[su_note note_color=”#256a8b” text_color=”#ffffff” radius=”8″]Podczas przeprowadzania modyfikacji pogrzebano również w układzie wydechowym. Odpowiednie zabiegi (elementy tuningowe od MBRP) korzystnie wpłynęły na warunki akustyczne pojazdu.[/su_note]

Podwozie

Mimo że seryjna Tundra jest wysoko zawieszona, ta dodatkowo otrzymała lift i to niebagatelny, bo 7-calowy (BDS). Standardowe amortyzatory zostały zdemontowane. W ich miejsce powędrowały podwójne „amory” ICON. Patrząc pod spód widoczny jest także duży zbiornik paliwa (oczywiście niestandardowy) o objętości 174 l. Taki zabieg jest zasadny. Zapotrzebowanie 5,7-litrowej jednostki jest ogromne. Podczas jazdy w terenie jeszcze większe. Stąd decyzja o montażu prawie 200-litrowego „kanistra”.

Sama kabina została skutecznie odcięta od dźwięków pochodzących z podwozia oraz ogólnie z zewnątrz. Całość pojazdu została skrupulatnie wyciszona. Dlatego nie bez powodu podczas jazdy można cieszyć się muzyką pochodzą z profesjonalnego zestawu audio.

Nadwozie

Karoseria zmodyfikowanej Tundry robi wrażenie. Matowe, proszkowe pokrycie to rozwiązanie sprawdzające się w ciężkich warunkach. Twarda, chropowata, polimerowa warstwa skutecznie zabezpiecza nadwozie przed uszkodzeniami.

Z przodu seryjny zderzak wymieniono na element pochodzący od Fab Fours. Podobne rozwiązanie zastosowano z tyłu. Na zderzaku przednim znalazło się miejsce na dwa zaczepy. Po środku umieszczono „przelotkę” na linę wyciągarki ComeUp 9.5. Trochę wyżej zainstalowano diodowe dodatkowe oświetlenie Intensity od ARB. Na dachu widoczna jest diodowa szyna Recon. Masywny czarny grill umiejscowiony pod maską pochodzi od Royaltycore. Nad głównym wlotem powietrza do chłodnicy umieszczono jeszcze dodatkowe, płaskie dojście powietrza.

Nadwozie czarnej Tundry jest nieco szersze, a to za sprawą poszerzonych nadkoli. Zastosowano niefabryczne błotniki, większe o 2 cale (Bushwacker). W sporych nadkolach znajdziemy felgi KMC XD Serie XD808, a na nich amerykańskie, typowo terenowe opony Trail Grappler MT 37/13,5/22. Patrząc trochę dalej nie sposób nie zauważyć progów RBP RX-3.

Ponadto Tundra została okraszona logiem firmy, którą reprezentuje. Projekt modyfikacji jest zwarty i konsekwentny. Samochód wygląda okazale i wyraźnie zwraca uwagę.

Standard

Wnętrze Toyoty zachowało pierwotny charakter – nic tutaj nie zmieniano. Postawiono na wygląd zewnętrzny oraz modyfikację rozwiązań czysto technicznych.
W środku Tundry ciężko znaleźć niedociągnięcia. Widać spore doświadczenie Toyoty w zapewnianiu wygody (patrz Lexus). Jakość wykonania przedniej konsoli i innych elementów również jest imponująca (jak na auto typu pickup). W tak dużym samochodzie nie mogło zabraknąć przestrzeni. W środku łatwo pomieścić komplet pięciu osób (podwójna kabina – double cab), a przy tym wielogodzinna podróż nie będzie dla nich karą. Producent dołożył system nawigacji oraz podgrzewane i wentylowane siedziska.

Podsumowanie

Mogłoby się wydawać, że Tundra to nieproszony gość na motoryzacyjnym rynku Stanów Zjednoczonych. Amerykanie od zawsze mieli swoje F-150, Ram’y, GMC czy Chevrolety. Japończycy dokładnie przypatrzyli się wzorcom i stworzyli coś, co skutecznie mogłoby konkurować z rodzimymi konstrukcjami. Jak się okazało przypatrzyli się wnikliwie. Sprzedaż Tundry kształtuje się na niezłym poziomie, choć na przykład do takiego Forda serii F trochę jej brakuje. W ubiegłym roku sprzedano około 650 tys. egzemplarzy pickupów z logiem Forda. Dla porównania Toyota zamknęła ten sam okres z wynikiem lekko przekraczającym 100 tys. sztuk. Różnica jest znacząca, ale japoński producent z pewnością nie może mówić o porażce. Jest nieźle, ale w każdym momencie może być lepiej.
Popularność modelu w Europie jest znikoma. Rynek rosyjski wykazuje nieco większe zainteresowanie Tundrą. Mimo to – nawet tam – samochód jest niecodziennym widokiem. Profesjonalnie przeprowadzony tuning przekonuje, że Tundra jest wdzięczną bazą do [su_tooltip position=”north” size=”1″ title=”modyfikacji” content=”O potencjale tuningowym Toyoty Tundry świadczy wiele wykonanych projektów. Zachęcamy Was również do zapoznania z materiałem garażowym naszego magazynu – nr 139 (3/2012). W nim zamieszczono efekt prac Akademii Morskiej w Gdyni (koordynator projektu) – 12-tonową Tundrę, która stała się wodno-drogowym pojazdem tzw. amfibią.” class=”dymek”]modyfikacji[/su_tooltip] . Prawie sześciolitrowa jednostka napędowa w każdym warunkach może pochwalić się zapasem mocy. Nic dziwnego – w końcu auto bez problemu poradziło sobie z holowaniem Endeavoura. Jeśli seryjny pickup Toyoty podołał takiemu zadaniu, to prezentowany wariant jest już chyba w stanie osiągnąć wszystko.

[su_box title=”Toyota Tundra 5.7 – dane techniczno-eksploatacyjne” box_color=”#03193d” title_color=”#ffffff”]

SILNIK
5.7 3UR-FE: z zapłonem iskrowym, układ i liczba cylindrów – V8, wtrysk wielopunktowy, turbosprężarka, pojemność skokowa – 5 663 cm3, moc maksymalna – 520 KM, maksymalny moment obrotowy – 750 Nm, średnica cylindra x skok tłoka – 94 x 102 mm, rozrząd – VVT-i

SKRZYNIA BIEGÓW
6-stopniowa automatyczna

SKRZYNIA ROZDZIELCZA
dwustopniowa, stały napęd tylnych kół, ręcznie dołączany napęd przedniej osi, dodatkowe przełożenie zredukowane, przełożenie przekładni głównej – 4,88:1, tylny mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu (LSD) Auburn

ZAWIESZENIE PRZEDNIE
niezależne, podwójne wahacze, sprężyny śrubowe, podwójne amortyzatory, stabilizator

ZAWIESZENIE TYLNE
zależne, resory piórowe, podwójne amortyzatory

UKŁAD HAMULCOWY
hydrauliczny, zestaw elementów firmy TRD (przód), Rotora (tył)

KOŁA
opony Nitto Trail Grappler MT 37/13,5/22, obręcze ze stopów metali lekkich KMC XD Serie XD808

OBJĘTOŚCI
pojemność zbiornika paliwa – 174 l[/su_box]

autor: Aleksander Goliat
zdjęcia: Truck Garage

...a może to też Cię zainteresuje: