OFF-ROAD PL MAGAZYN 4x4 | CHALLENGE&INDEPENDENCE
Search
Logo OFF-ROAD.PL magazyn 4x4

Isuzu Vehicross – opinie, dane, historia

Chwila szaleństwa

Isuzu Vehicross to ciekawy wycinek historii. Głównym celem działalności Isuzu była produkcja wysokoprężnych jednostek napędowych, samochodów również, ale były to czysto użytkowe produkty. W 1997 r. pojawił się ekscentryczny SUV. Szkoda jednak, że po kilku latach pojazd zszedł z motoryzacyjnej sceny.

Isuzu Vehicross

Vehicross to niebanalny samochód rekreacyjny. Ten projekt powstał bez udziału arkusza kalkulacyjnego Excel. Szanse na handlowy sukces od początku były niewielkie, ale decyzja zapadła i taśmy montażowe ruszyły pełną parą.
Jeśli ktoś z Was szuka auta, które ma zwracać uwagę, to opisywane Isuzu wydaje się być bardzo dobrą propozycją. Trudno jednak zostać właścicielem takiego pojazdu – rynek używanych Vehicrossów* jest bardzo ubogi. Po naszych drogach prawdopodobnie jeździ kilka, maksymalnie kilkanaście egzemplarzy.

Isuzu Vehicross technicznie bazuje na Isuzu Trooperze, co jest sporą zaletą, gdyż znacznie ułatwia obsługę serwisową używanych egzemplarzy.

Aparycja Japończyka z reguły wywołuje jednoznaczne, skrajne emocje – rozbawienie, miłość od pierwszego wejrzenia lub niesmak czy nawet odrazę. Osobiście bardzo lubię tego typu moto-eksperymenty, dlatego też Vehicross od razu przypadł mi do gustu. Warto zaznaczyć, że Isuzu miało również swoje pięć minut w kinematografii. W 2000 roku do kin trafił film science-fiction – Misja na Marsa (Mission to Mars) – w reżyserii nie byle kogo, bo samego Briana De Palmy. W produkcji obok Tima Robbinsa i Gary’ego Sinisea występuje Isuzu Vehicross, które doskonale poradziło sobie w roli kosmicznego auta. Japończyk na planie pojawił się w wersji cabrio.

Isuzu Vehicross kabriolet – podobnie jak „standard” – wygląda interesująco

Bez sztampy

Na początku warto zaznaczyć, że terenowe Isuzu z pewnością nie jest praktycznym autem. Zostało ono zaprojektowane raczej dla dwóch osób. Na tylnej kanapie miejsca nie brakuje, ale wygody podczas jazdy owszem. Siedzące z tyłu osoby muszą przyzwyczaić się do wysoko umieszczonej podłogi, czego efektem jest znaczne skrócenie odcinka między kolanami a brodą. Wysoki tył ma też swoją zaletę – zapewnia bardzo ciekawy widok na przednią część auta. Z kolei bocznego widoku w ogóle nie uświadczymy – zamiast szyby ujrzymy plastikową, czarną powierzchnię.

Solidne tworzywo sztuczne zostało połączone ze skórzanym wykończeniem. W środku jest w miarę przytulnie

Auto z zewnątrz – jak już ustaliliśmy – wygląda dziwacznie i zarazem nowocześnie. W środku zaś bezdyskusyjnie czuć klimat lat dziewięćdziesiątych. Kanciastych krawędzi jest co nie miara. Zatem – stylizacja wnętrza mocno kontrastuje z wyglądem zewnętrznym naszego bohatera. Standardowo Vehicrossy były wyposażone w oryginalny zestaw audio. Kasetowy odtwarzacz może i nie jest zbyt praktyczny, ale siła i brzmienie głośników doskonale to wynagradzają – nie lada gratka dla audiofili. Za taki zestaw we współczesnych SUV-ach trzeba sowicie dopłacić.
Plastiki użyte do wykończenia wnętrza są ponure i nieco trzeszczą, ale sprawiają wrażenie solidnych i dostosowanych do auta, które z założenia część swojego życia ma spędzić w terenie.
Patrząc na ten pojazd z zewnątrz, w oczy od razu rzucają się świecące chromowane felgi, które doskonale prezentują się podczas nocnej jazdy po mieście.

Tak – Vehicross nie jest bagażówką

Start do wielkiej przygody: AKADEMIA 4×4 – zamów teraz!

Isuzu Vehicross – niespotykana wygoda

Jazda Vehicrossem jest bardzo przyjemna. Dopisek cross w nazwie modelu nie znalazł się tam przypadkowo. Isuzu to krzyżówka auta rekreacyjno-sportowego z terenowym. Pokonywanie kolejnych kilometrów po drogach asfaltowych sprawia dużo frajdy. Auto jest twardo zawieszone, a co za tym idzie bardzo zwinne i doskonale trzyma się w zakrętach. Jednak dosyć niski profil opony i duża średnica obręczy sprawiają, że jadąc Vehicrossem odczuwamy każdą drobną nierówność na drodze. Odpowiednio zestrojone zawieszenie skutecznie kusi do szybkiej jazdy. Sportowe osiągi zapewnia niemały silnik o pojemności 3,5-litra. Jednostka potrafi wygenerować maksymalnie 215 KM przy 5 400 obr./min. Ważnym parametrem jest relatywnie wysoka wartość momentu obrotowego (312 Nm przy 3 000 obr./min). Japoński motor współpracuje z 4-stopniową, automatyczną skrzynią biegów. Przekładnia wzorowo dogaduje się z kierowcą. Podczas głębszego deptania po pedale gazu, silnik kręci się niemalże do zamknięcia obrotomierza, co w sumie nie dziwi, bowiem, jakby nie było, jest to japoński wysokoobrotowy silnik benzynowy. Podczas spokojnej jazdy przełożenia są zmieniane możliwie najniżej, co pozytywnie odbija się na ekonomice. Jedyny zarzut, jaki można postawić skrzyni biegów, to zbyt wolna zmiana przełożeń – trzeba chwilkę zaczekać aż automat zrozumie, o co nam chodzi.

Isuzu Vehicross

Isuzu zostało wyposażone w stały napęd na tylne koła z dołączanym napędem przedniej osi. System działa zadowalająco albo nawet i lepiej. Przy utracie przyczepności napęd przedniej osi jest dołączany zawsze w porę, dzięki czemu można sobie pozwolić na żwawą jazdę nawet w warunkach zimowych.
Jak Vehicross radzi sobie poza asfaltem? I tu przyjemne zaskoczenie – Isuzu potrafi dużo, dużo więcej niż typowy, przeciętny crossover. Przyzwoity prześwit, w połączeniu z możliwością zapięcia zredukowanego przełożenia sprawiają, że jazda w prawdziwym terenie jest w zasięgu możliwości tego auta. Przy ostrej i szybkiej przejażdżce w terenie należy uważać na dyfer, który dość łatwo się grzeje. W razie problemów z ogumieniem, w tylnej klapie bagażnika znajdziemy koło zapasowe, niestety tylko w wersji dojazdowej.
Japoński crossover nie jest zbyt oszczędny w spalaniu. Przy jeździe w trasie należy liczyć się ze średnim, oscylującym w przedziale 12-14 l/100 km zapotrzebowaniem na paliwo. W mieście Isuzu potrafi „łyknąć” niemalże 20 litrów na każde 100 km. Jazda w terenie wyczyści nasz portfel jeszcze szybciej. Takim parametrom nie należy się dziwić – duży, 3,5-litrowy motor w połączeniu z automatyczną przekładnią musi swoje spalić. Nie można zapomnieć o masie samochodu, a ta wynosi ponad 1 700 kg.

Wersja silnikowa 3.5 l została opracowana pod kątem klienta amerykańskiego. Oprócz niej można spotkać japońską wersję Vehicrossa z silnikiem o pojemności 3,2-litra (o tej samej mocy).

215 KM w pełni wystarcza zarówno na drodze, jak i w terenie

Jeep KJ – wszystko o Cherokee/Liberty

Podsumowanie

Isuzu Vehicross to auto nietuzinkowe – to wiemy. Stwierdzenie nie odnosi się tylko do naszego kraju. W latach 1997-2001 na rynek światowy ogółem wyszło niespełna 6 000 egzemplarzy. Około 1 800 sztuk zostało przeznaczonych na rynek japoński, pozostałe egzemplarze trafiły do USA. W Japonii sprzedaż modelu odbywała się od 1997 do 1999 roku, zaś w Stanach w latach 1999-2001.

Isuzu Vehicross potrafi zwrócić uwagę bardziej niż niejedna zabytkowa budowla

Isuzu Vehicross – historia

1993 r. – prezentacja wersji koncepcyjnej (Tokyo International Auto Show)
1997 r. – początek seryjnej produkcji
1998 r. – start w rajdzie Paris-Dakar
1999 r. – tytuł Motor Trend – TOP 10 Most Unique Styling
2000 r. – wyróżnienie First Runner Up – Four Wheeler; prezentacja wersji czterodrzwiowej i roadster – Los Angeles International Auto Show

Isuzu Vehicross (1997-2001) – dane techniczno-eksploatacyjne

SILNIKI

3.2 6VD1 (Japonia): z zapłonem iskrowym, układ i liczba cylindrów – V6, pojemność skokowa – 3 165 cm3, maksymalna moc silnika – 215 KM przy 5 600 obr./min, maksymalny moment obrotowy – 284 Nm przy 3 000 obr./min, stopień sprężania – 9,4:1; cztery zawory na cylinder, średnica/skok tłoka – 93/77 mm, rozrząd – DOHC

3.5 6VE1 (USA): z zapłonem iskrowym, układ i liczba cylindrów – V6, pojemność skokowa – 3 494 cm3, maksymalna moc silnika – 215 KM przy 5 400 obr./min, maksymalny moment obrotowy – 312 Nm przy 3 000 obr./min, stopień sprężania – 9:1, wielopunktowy wtrysk paliwa, cztery zawory na cylinder, średnica/skok tłoka – 93,4/85 mm, rozrząd – DOHC

SKRZYNIA BIEGÓW

automatyczna, 4-stopniowa

SKRZYNIA ROZDZIELCZA

dwustopniowa, napęd kół tylnych, koła przednie dopędzane, rozdział napędu w przedziale od 100:1 do 50:50, napęd Torque On Demand (TOD) firmy BorgWarner lub napęd 2WD (na tylną oś)

ZAWIESZENIE PRZEDNIE

niezależne, podwójne wahacze poprzeczne, sprężyny śrubowe

ZAWIESZENIE TYLNE

niezależne, układ wielowahaczowy, sprężyny śrubowe

UKŁAD HAMULCOWY

cztery hamulce tarczowe, wentylowane powietrzem, ABS

UKŁAD KIEROWNICZY

zębatkowy, wspomagany

KOŁA

opony w rozmiarze 245/60 R18 lub 245/70 R16, obręcze ze stopu metali lekkich

WYMIARY, OBJĘTOŚCI

rozstaw osi – 2 330 mm, rozstaw kół przód/tył – 1515/1520 mm, długość x szerokość x wysokość – 4 130 x 1 790 x 1 710 mm, pojemność zbiornika paliwa – 85 l, prześwit – 213 mm

MASY

masa własna – 1 750 kg, dopuszczalna masa całkowita – 2 110 kg

Autor: Aleksander Goliat, zdjęcia: archiwum

Artykuł archiwalny z Magazyn OFF-ROAD PL 11/2015

Śledź nas na Facebook’u!

 

...a może to też Cię zainteresuje:

Kia Sportage 2.0 CRDi vs. Ford Kuga 2.0 TDCi

Kia pewnie się czuje na polskim (i nie tylko) rynku. Jeśli ktoś chce bez większego ryzyka nabyć SUV-a, Sportage będzie dobrym adresem. W tym roku do segmentu dołączył nowy gracz – Ford Kuga. Na pierwszy rzut oka dzielą ich niewielkie różnice – Sportage ma trochę więcej koni pod maską, zaś Kuga jest zauważalnie większa. Czas na drugi rzut oka.

Czytaj dalej >>